poniedziałek, 18 maja 2015

Relpol - pierwszy składnik portfela


W połowie roku 2008 mając już wolne środki po sprzedaży ostatnich akcji (niektórych niestety zbyt późno) zacząłem się przyglądać kilku spółkom i szukać okazji inwestycyjnych. Takie zachowanie wiedziałem, że będzie dość ryzykowne, bo bessa szalała sobie w najlepsze i mimo że rynek proponował kupującym coraz lepsze ceny można było dość łatwo złapać tzw."spadający nóż", a takie doświadczenie jak wiadomo nie jest dość przyjemne ...
Obserwowałem spółki które znałem, wiedziałem czym się zajmują, kto je zarządza, co produkują, jaką mają renomę czy historię giełdową. Te spółki to Relpol, MCI, Lena Lighting, S4E. Już wtedy wiedziałem, że je kupię i czekałem tygodniami, a nawet miesiącami żeby w odpowiednim czasie wcisnąć enter.
Pod koniec października moją uwagę przykuł Relpol, spółka którą bessa potraktowała wręcz okrutnie. Z ceny około 40 zł. w październiku 2007 spółka spadła do poziomu nieco ponad 2zł i to w czasie około jednego roku! Spadek o ponad 90% świadczy o tym jak dotkliwa była ostatnia bessa, a kto jej doświadczył wie o czym pisze ...
W tym czasie po siedmiu spadkowych tygodniach i ogólnym zniechęceniu i rezygnacji na tych akcjach pojawiły się zwiększone obroty i pierwsza biała tygodniowa świeca. Wzrost poparty zwiększonymi obrotami spowodował że postanowiłem dokonać pierwszego zakupu 500 papierów i tak przez parę dni powiększałem pozycję do poziomu 4800 akcji. Czy wtedy byłem pewny że zakup Relpola był w odpowiednim momencie ? 
Oczywiście, że takiej pewności nigdy mieć nie można, jednak pewne przesłanki analizy technicznej i fakt, że znam spółkę upewniły mnie w tym zakupie. Udało mi się uzyskać średnią 2,76 kupując spółkę ze wskaźnikiem NAV-0,35 i jak się okazało później moment zakupu był wręcz idealny. Kilka dni po moich zakupach ukazał się komunikat, że niejaki Adam Ambroziak (prywatny inwestor) przekroczył 5% akcji w kapitale zakładowym Relpola. To tłumaczyło zwiększone obroty o których pisałem i upewniło mnie o słuszności inwestycji. Tyle w temacie szczegółów kupna akcji Relpola.

Jeśli chodzi o samą spółkę znałem ją od lat, chodzi o to że pracuję w branży elektrotechnicznej i w ofercie sprzedażowej przekaźniki Relpola mamy od zawsze podobnie jak konkurencja i zawsze jest na nie popyt. Jeżeli tylko mam możliwość odwiedzenia corocznych targów Energetab w Bielsku zawsze odwiedzam stoisko spółki i oprócz informacji typowo produktowych staram się dowiedzieć czegoś więcej o spółce nie ujawniając sie jako akcjonariusz. 
Zresztą Relpol to spółka z tradycjami w której pracują ludzie z wysoką wiedzą specjalistyczną. Swoje wysokiej jakości produkty spóka sprzedaje na całym świecie. Stale poszerza swoją ofertę handlową, a nowe produkty często są laureatami różnych nagród i wyróżnień. 

W momencie zakupu akcji Relpola sytuacja finansowa spółki nie wyglądała najlepiej, kolejne raporty kwartalne wykazywały stratę na działalności operacyjnej. Pewną poduszką powietrzną i pewnie kołem ratunkowym dla spółki były wolne środki finansowe pozyskanie z wcześniejszej emisji akcji, jednak te stopniowo topniały...
Dopiero w 2011 spółka po raz pierwszy wykazała jednocześnie zysk operacyjny i zysk netto, a w następnych kwartałach była to prawidłowość. Nie bez znaczenia była tu zmiana na stanowisku prezesa spółki, które powierzono Panu Rafałowi Gulce, który wprowadził wiele korzystnych zmian organizacyjnych chociażby likwidując nierentowne oddziały spółki. Relpol to spółka cykliczna o zasięgu globalnym , popyt na produkty (głównie przekaźniki) uwarunkowany jest od koniunktury gospodarczej i to na całym świecie. Poniższy wykres ilustruje jak zmienny jest wykres spółki co jest wynikiem właśnie jej cykliczności : 


Poniżej zamieszczona jest tabela z większymi akcjonariuszami Relpola. jak widać na czele jest p.Adam Ambroziak z pakietem 33% akcji. Jest sporo funduszy inwestycyjnych które ujawniły swoje zaangażowanie w spółce w 2013 i 2014 roku. Na uwagę zasługuje obecność w akcjonariacie Central Bank of Norway, w ramach tego banku działa fundusz inwestujący miedzy innymi pieniądze przyszłych norweskich emerytów.

Lp
1
33.00%
3,171,000
23.3 mln
33.00%
3,171,000
17 Cze 2013
2
8.95%
860,000
6.32 mln
8.95%
860,000
19 Maj 2015
3
8.67%
833,352
6.13 mln
8.67%
833,352
31 Gru 2014
4
6.34%
608,943
4.48 mln
6.34%
608,943
13 Cze 2014
5
5.06%
485,960
3.57 mln
5.06%
485,960
13 Cze 2014
6
2.33%
224,248
1.65 mln
2.33%
224,248
31 Gru 2014
7
1.93%
185,784
1.37 mln
1.93%
185,784
31 Gru 2014
8
1.79%
172,383
1.27 mln
1.79%
172,383
31 Gru 2014
9
0.43%
41,493
305 tys
0.43%
41,493
31 Gru 2014
10
0.23%
22,500
165 tys
0.23%
22,500
31 Gru 2014

Od 2012 roku spółka zaczęła dzielić się zyskami z akcjonariuszami płacąc dywidendę i zrobiła podobnie w latach następnych. Także w tym roku jest rekomendacja przez Zarząd wypłaty dywidendy na poziomie 38 gr. na akcje, zatem polityka dywidendowa powinna być utrzymywana. 
Zapraszam na stronę spółki gdzie można znaleźć więcej informacji na jej temat.


sobota, 2 maja 2015

Koniec akumulacji


Jak sięgam pamięcią wstecz to nie tak miała wyglądać u mnie akumulacja akcji. W roku 2009 zakładałem, że cała operacja potrwa co najwyżej rok i w ten sposób zbuduję swój portfel na  przyszłą hossę.
Wcześniej jak jeszcze nie stworzyłem tego bloga aktywny byłem na forum Przyjaznych Inwestorów pod nickiem proteusz, gdzie otworzyłem wątek RELPOLA , który był moją pierwszą inwestycją, a było to w grudniu 2008 roku.
Niedługo potem w marcu 2009 otworzyłem wątek MCI, zaraz po dokonaniu pierwszych zakupów. Również wątek S4E jest mojego autorstwa. Na wątku MCI nawet deklarowałem  czas inwestycji około 3-4 lata, ale wydarzenia potoczyły się inaczej. Postanowiłem, że akcje zakończę akumulować pod koniec 2013 roku i portfel w październiku  wyglądał  tak:

Papier
Cena akt.
Zmiana
dzienna
Ilość
Wartość
Śr.
cena
zakupu
Zysk
/
strata
Udział
Transakcja
 9.93
 0.03
 17000
 168810.00
  5.14
 81430.00 [93.19%]
76.52%
 7.85
 -0.05
 4805
 37719.25
  2.76
 24457.45 [184.42%]
17.10%
 9.02
 -0.68
 1556
 14035.12
  5.91
 4839.16 [52.62%]
6.36%


Gotówka
54.30



Papiery
220564.37




Gotówka + kredyt
220672.97

Rachunek
220618.67

121160.67 [121.82%]



Jak widać ilość akcji MCI to 17K i cena około 10 złotych spowodowała, że akcje te ważyły aż 76%.  Rok 2013 był zresztą udany dla większości walorów, choć pozostałe dwie pozycje portfela (Relpol i S4E) nie poddały się specjalnie fali zwyżek. Ponieważ w odróżnieniu do MCI spółki te płacą ładne dywidendy dlatego też trzymam je dalej w portfelu. Zresztą dywidendy z  Relpola i S4E sukcesywnie były przeze mnie reinwestowane.
Ostateczny kształt portfel przybrał w 2014 roku w listopadzie. W tym roku dokonałem dwa razy zakupy po 1000 akcji MCI i to był już koniec prawie 6-cio letniej akumulacji. Portfel przybrał swój ostateczny kształt i mam go do dnia dzisiejszego. Ostatnie zakupy spowodowały zwiększenie ilości akcji MCI do 19K i listopadzie 2014 wyglądało to tak:

Walor
Cena akt.
Zmiana dzienna
Ilość
Wartość
Średnia cena zakupu
Zysk / strata
Udział
10,21
-0,16 (-1,54%)
19 000
193 990
5,62
87 210,00 (81,67%)
80,94
6,68
0,00 (0,00%)
4 805
32 097,4
2,76
18 835,60 (142,03%)
13,39
8,70
-0,30 (-3,33%)
1 556
13 537,2
5,91
4 341,24 (47,21%)
5,65


wartość:  239 624,60 zł

Wzrost ilości akcji MCI spowodowała, że stanowiły one 80,94% wartości portfela, zatem jest to portfel o bardzo niskiej dywersyfikacji. W poprzednich wpisach nadmieniałem, że mój portfel będzie skoncentrowany, oparty na spółkach cyklicznych i jak widać postawiłem na MCI licząc, że będzie to lokomotywa portfela. Dlaczego właśnie akurat MCI ?
Dla inwestorów obserwujących poczynania spółki sądzę że sprawa jest jasna, jednak dla mniej zorientowanych w następnych wpisach postaram się nieco opisać działalność tego wehikułu inwestycyjnego i uzasadnić mój wybór ...


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Korekta okazją do zakupów


Rok 2011 inwestorzy nie mogli zaliczyć do udanych. O ile pierwszy kwartał był zgodny z oczekiwaniami i indeksy ładnie rosły kontynuując trend wzrostowy już w kwietniu pojawiły się pierwsze oznaki słabości. 
Moje spółki zachowywały się całkiem dobrze, np. Relpol zanotował pierwszy zysk netto od 4 lat, Lena postanowiła wypłacić dywidendę 10 groszy za akcje..
Kurs spółki MCI (te akcje cały czas akumulowałem) od pewnego czasu zaczął spadać wchodząc w średnioterminowy trend spadkowy, spółka ogłosiła początek skupu akcji własnych który miał rozpocząć się w lipcu.  
Prawdziwy zimny prysznic nastąpił w sierpniu. Akurat wtedy byłem na wakacjach w Pieninach i nie interesowałem się giełdą, bo chciałem odpocząć. Po przyjeździe pierwszą informacją jaka do mnie trafiła to obniżenie ratingu USA z AAA do AA+, ta informacja zatrzęsła rynkami. W dodatku powiększał się kryzys zadłużeniowy państw Unii, tym razem problem miały państwa, które pożyczały pieniądze i na przykład akcje banków francuskich w mgnieniu oka potraciły po 50%.
Akcje MCI, które skupowałem po 8,60 spadły do poziomu nawet 3,80 !! (spadek o około 60%) i w strukturze portfela pojawiła się strata na tych akcjach. Spadek wartości mojego portfela obrazuje wykres poniżej :


Jak widać portfel stracił około 42K, a zjazd w sierpniu był niemal pionowy.
W owym czasie mimo, że moje aktywa dostały mocno po tyłku, ja z kolei  o dziwo zachowywałem spokój który pewnie był wynikiem pewnych doświadczeń z poprzednich lat. Pierwsze co zauważyłem to wspaniałe okazje jakie się pojawiły. O ile co miesiąc mogłem za 1000zł kupić nieco ponad 100 akcji, teraz kupowałem ich grubo powyżej 200. Otrzymane dywidendy również przeznaczałem na zakupy i ilość akcji MCI w portfelu rosła coraz szybciej.
Cała ta sytuacja trwała ponad rok i w listopadzie 2012 tak wyglądał skład portfela:

pierCena akt.Zmiana
dzienna
IlośćWartośćŚr.
cena
zakupu
Zysk
/
strata
UdziałTransakcja
MCI
 5.33
 0.07
 15399
 82076.67
  4.82
 7853.49 [10.58%]
62.49%
 Kup  Sprzedaj Alarm
RELPOL
 8.25
 -0.03
 4805
 39641.25
  2.76
 26379.45 [198.91%]
30.18%
 Kup  Sprzedaj Alarm
S4E
 6.18
 0.00
 1556
 9616.08
  5.91
 420.12 [4.57%]
7.32%
 Kup  Sprzedaj Alarm
Gotówka0.90
Papiery131334.00
Gotówka + kredyt131335.80
Rachunek131334.9045076.90
 [52.26%]

Jak wiadać w portfelu nie ma już Leny, a za pozyskane środki ze sprzedaży postanowiłem dobrać akcje MCI widząc przyśpieszony rozwój spółki. 

Wracając do tematu korekty, ani przez chwilę nie sądziłem że rynek wchodzi w nową bessę. Przede wszystkim nie było zauważalnego końca hossy, aktywność inwestorów indywidualnych nadal była znikoma, wartości indeksów nawet nie zbliżyły się do maksimów z poprzedniej hossy. Nie było wtedy mowy o jakimś przesileniu, hiperboli na wykresach, reklamach TFI w telewizji, ludzie mieli jeszcze głęboko w pamięci głęboką bessę z lat 2007-2009.
Zresztą w sierpniu 2011, czyli można powiedzieć w szczycie korekty dał o sobie znać Waren Buffet twierdząc że obecnie jest chciwy bo ceny akcji są bardzo atrakcyjne, Nedługo potem można było się dowiedzieć, że kupił 5% akcji Banku Of America.
W tym też czasie złoto (bezpieczne aktywo) osiągnęło swoją rekordową cenę (nieco ponad 1900$ za uncję) i od tamtego czasu obserwuje się spadek wartości tego jak to inni mówią aktywa.
Pod koniec roku 2012 nastąpiło odbicie i można powiedzieć, że prawie cały rok 2013 był lekko wzrostowy, choć już jego końcówka była zapowiedzią długotrwałego trendu horyzontalnego, tak nielubianego przez aktywnych inwestorów, ponieważ charakteryzuje się on bardzo małą zmiennością cen.
Wracając do dni największej korekty przytoczę wpis z 7 sierpnia 2011 jednego z forumowiczów grającego na opcjach:

"witam 

ruch na forum w weekend jakiego dawno nie było, oj jutro się będzie działo, to pewne... 
ja też wpadłem się tylko pożegnać, zbankrutowałem i kończę z giełdą. po weekendzie w wisielczym humorze jest już niebo lepiej, postanowiłem się ogarnąć i iść dalej, myślę, że jeszcze będę na górce Cool 
mnie zniszczyły wystawione puty, które dopiero co niektóre w itm weszły, ale przez zmienność i wartość czasową (mam odleglejsze i aż żal, bo pewnie wygasną oom ale depo nie wytrzymało) ich wyceny stały się kosmiczne Sad niestety nie udało się zdobyć dużego zapasu kasy (pożyczki od rodziny i znajomych więc zrezygnowałem, żeby tonąc nie wciągać ich), żeby je utrzymać (dałbym radę jeszcze poniedziałkowego calla uzupełnić) skończę po odkupieniu przez biuro z dużym debetem na koncie (ponad moja roczna pensja z czasów gdy pracowałem), przepiszę wszystko na rodzinę, żeby mnie nie dopadli. 
przy okazji jak się ma nieruchomość na współwłasność, to czy komornik może to wyegzekwować? 

wiem, że da się zarobić więc nie odradzam 
sam miałem pecha i nie zamierzam nigdy już grać, bo szkoda nerwów moich i rodziny Crying or Very sad 
nie chcę już tego analizować, pozycja wydawała się bezpieczna i w tydzień się wszystko po pier doliło. nie mogę już grać, bo chęć odegrania się powoduje katastrofę. czas na odwyk i mówię to na poważnie, wybieram się do specjalisty, wsparcie rodziny i będzie ok. tylko nie można już grać. ludzie naprawdę niektórzy z nas są w ciężkim nałogu, szkoda nas. całe lata pie rdolenia i ciułania na mikroruchach to zachciało się opcji, z których nie da sie wyjść. 
niech nie piszą ci którzy wiedzieli że tak się to mogło skończyć, nie potrzebuję dobrych rad. najlepsza i najwazniejsza rada to: NIE GRAĆ JUŻ W TO. dziś już mi lepiej z tą świadomością, nie ma co przeżywać straty i broń Boże znów próbować analizować giełdę, szczególnie radzę to przegranym. 
Speak to the hand Speak to the hand Speak to the hand 
pozdrawiam życzliwych"

Osobiście jestem przeciwnikiem instrumentów takich jak kontrakty, forex, czy opcje, bo dla indywidualnego inwestora jest to wg. mnie zwykła ruletka. Poza tym jak dla mnie to nie są żadne aktywa, tylko coś w formie zakładów (jak na loterii). Mimo to agresywne kampanie reklamowe różnych platform forexowych potrafią wyciągnąć pieniądze od niejednego "gracza". 

www.maklerska.pl